| Twin Rocks - kawa pod wiszącą skałą - panorama |
| Podróże - Stany Zjednoczone - USA |
Twin Rocks jest jednym z unikalnych miejsc w których warto zatrzymać się przejeżadając drogą 191 po bezdrożach Utah. Dwie złowrogo wiszące maczugi skalne powodują, że do środka budynku wchodzi się z wielkim oporem i rozwagą. [złap myszką fotografie i przesuwaj] Twin Rocks warto odwiedzić jeżeli jedziemy drogą 191 przez stan Utah. Leżące w trójkącie pomiędzy Monument Valley, Natural Bridges National Monument a Mesa Verde National Park jest dobrym miejscem na odpoczynek od trudu podróży. Miejsce jest faktycznie niesamowite i bardzo charakterystyczne ze względu na swoja lokalizacje. Dwie wiszące nad urzędem pocztowym skalne maczugi wyglądają tak jakby miały za chwilę runąć w dół i zmiażdżyć wszystko co się pod nim znajdzie. Całe szczęście efekt mija wraz z ulotna pamięcią, po przekroczeniu progu poczty czy tez sklepo-kawiarni. Za to od razu jesteśmy bombardowani dużą ilością gadżetów indiańskich, które sprzedają sami tylko Indianie z plamiona Navajo. Do wyboru mamy tu wszelaką odzież począwszy od zwykłych podkoszulek a skończywszy na prawdziwych kowbojskich skórzanych kapeluszach (te jednak są dosyć drogie). Do tego trzeba doliczyć niezliczoną ilość plakatów, dywanów, narzut, breloczków, kartek, płyt z muzyką, skał z symbolami indiańskimi a nawet wyrobami ceramicznymi. Wszytko z unikalnymi wzorami i kolorystyką indian Navajo. Kupiłem 2 podkoszulki, plecak indiański, dwie unikalne porcelanowe miniaturowe wazoniki z wzorami Navajo (na prezenty) kilka magnesów na lodówkę i płytę z muzyka indiańską (do słuchania w podrózy). Całe szczęście na miejscu była możliwość odsłuchania wszystkich utworów wiec wybrałem najlepszą płyte i uchroniłem się od kupienia rzępolenia jakiegoś mało znanego indiańskiego zespołu muzycznego, który się złożył na wydanie swojej płyty. Muzyka indiańska bardzo szybko przypadła mi do gustu i stała się moim rytuałem. Przy każdym wjeździe do indiańskiego rezerwatu wyłączałem muzykę country (która też pokochałem) i zanurzałem się w nostalgiczne rytmy indiańskich rytualnych śpiewów i odgłosów natury. Odlot murowany - prawie jakbym zamiast wjeżdzać samochodem, wlatywał na skrzydłach wielkiego orła słysząc szepty zagubionych dusz i modły indiańskich szamanów sidzących w około dużego ogniska!
=> Oficjalne strony: Muzyka do posłuchania The Sounds of Peaks Plateaus & Canyons, Native Lands,
Bookmark
Obejrzało: 2679 Komentarze (0)
![]() Napisz Komentarz
|






